Wysoko wrażliwe dziecko czy spektrum autyzmu? Kiedy warto rozważyć diagnozę
Silne reakcje na bodźce mają i dzieci wysoko wrażliwe, i dzieci w spektrum. Czym się różnią, dlaczego etykieta WWO bywa pułapką i kiedy warto zbadać.
Aktualizacja:
Wysoka wrażliwość i spektrum autyzmu mogą wyglądać podobnie u pięciolatka, który zatyka uszy w sklepie, płacze przy zmianie planu i długo dochodzi do siebie po urodzinach kolegi. Różnica zwykle nie leży w samej sile reakcji, tylko w całym obrazie: w tym, co dziecko rozumie z sytuacji społecznej, jak się bawi, czym się interesuje i jak elastycznie potrafi się dopasować, gdy dostanie czas. Rozstrzygnięcie tego na podstawie obserwacji w domu bywa niemożliwe, dlatego istnieje ustrukturyzowane badanie. W Miejscu Wsparcia prowadzimy diagnozę psychologiczną w kierunku spektrum autyzmu i spotykamy rodziców, którzy przez lata tłumaczyli sobie trudności dziecka wysoką wrażliwością.
Pytanie brzmi zwykle tak: obserwować dalej czy już sprawdzić. Odpowiedź da się przybliżyć, choć żadne czytanie nie zastąpi badania ani nie pozwoli postawić diagnozy samodzielnie.
Co łączy wysoką wrażliwość i spektrum?
Wysoko wrażliwe dziecko, w skrócie WWO, to dziecko o temperamencie, który sprawia, że bodźce docierają do niego mocniej: dźwięki, światło, zapachy, faktury, ale też emocje innych ludzi. Takie dziecko szybciej się przeciąża, głębiej przeżywa i potrzebuje więcej czasu na regenerację. To cecha, nie zaburzenie. W badaniach nazywa się ją wrażliwością przetwarzania sensorycznego (ang. sensory-processing sensitivity; Aron i Aron, 1997), a skrót WWO to jej popularna nazwa, nie diagnoza. Według pracy Pluess i in. (2018), opartej na brytyjskich próbach dzieci i młodzieży w wieku 8–19 lat, do grupy o wysokiej wrażliwości zaliczono 20–35% badanych, choć progi podziału na grupy mają charakter wstępny. Wysoka wrażliwość sama w sobie nie wymaga diagnozy.
Dziecko w spektrum autyzmu również często ma nadwrażliwość zmysłową i również przeciąża się bodźcami (Robertson i Baron-Cohen, 2017). Do tego dochodzi silna potrzeba przewidywalności i trudność ze zmianami. Z zewnątrz obie grupy dzieci wyglądają w tych momentach podobnie: krzyk w hałaśliwym miejscu, płacz przy nieplanowanej zmianie, odmowa założenia swetra z metką, wyczerpanie po dniu w przedszkolu.
Podobieństwa są prawdziwe. Właśnie dlatego etykieta WWO tak łatwo przykleja się tam, gdzie jest spektrum.
Czym się różnią?
W gabinecie patrzymy na kilka obszarów, w których różnica jest zwykle wyraźna, jeśli obserwować ją dłużej niż jedną sytuację. To opis z praktyki klinicznej, nie lista kryteriów: pojedyncza cecha niczego nie przesądza, a brak którejś z opisanych niżej cech spektrum niczego nie wyklucza (NICE, 2017). Dzieci w spektrum bywają bardzo różne i część z nich nie pasuje do tych opisów.
Rozumienie emocji i sytuacji społecznych
Wysoko wrażliwe dziecko często dobrze czyta emocje innych, czasem aż za dobrze: wie, że mama jest smutna, zanim mama sama to zauważy. Rozumie, dlaczego kolega się obraził, i potrafi to naprawić. Dziecko w spektrum może być bardzo empatyczne w sensie przeżywania, ale ma trudność z odczytaniem sygnałów: nie wie, że kolega się obraził, dopóki ten nie powie tego wprost; nie rozumie, dlaczego żart był niestosowny; nie wychwytuje, że rozmowa się skończyła.
Relacje z rówieśnikami
Wysoko wrażliwe dziecko bywa nieśmiałe i potrzebuje czasu, ale gdy poczuje się bezpiecznie, wchodzi w relacje w typowy sposób: bawi się wspólnie, negocjuje zasady, zmienia zabawę, gdy inni chcą czegoś innego. Dziecko w spektrum częściej bawi się obok, prowadzi zabawę według własnego scenariusza i trudno mu, gdy ktoś go zmieni, albo ma jedną bliską relację, która zastępuje wszystkie pozostałe.
Potrzeba rutyny i elastyczność
Oba dzieci lubią wiedzieć, co będzie. Różnica pojawia się, gdy plan się zmienia. Wysoko wrażliwe dziecko protestuje, przeżywa, ale jeśli dostanie chwilę i wyjaśnienie, zwykle dopasowuje się. Dla dziecka w spektrum zmiana bywa znacznie trudniejsza: samo wyjaśnienie nie zawsze wystarcza, a powrót do równowagi może trwać godzinami. To, że dziecko uspokaja się po wyjaśnieniu lub wsparciu, niczego jeszcze nie wyklucza (NICE, 2017). Rutyny są też bardziej szczegółowe: nie tylko „najpierw kolacja, potem bajka”, ale ta sama miska, to samo miejsce, ta sama kolejność czynności.
Zainteresowania i zabawa
U wysoko wrażliwego dziecka zainteresowania są zmienne i typowe dla wieku. W spektrum bywają bardzo intensywne, długotrwałe i wypełniają większość rozmów. Zabawa „na niby” jest możliwa, ale często odtwarza dokładnie ten sam schemat, na przykład tę samą scenę z bajki, słowo w słowo.
Komunikacja
Warto zwrócić uwagę na dosłowność. Dziecko w spektrum częściej rozumie polecenia i żarty dosłownie, ma trudność z ironią i przenośnią, potrafi mówić dużo i precyzyjnie na swój temat, ale nie zadaje pytań o drugą osobę. Wysoko wrażliwe dziecko zwykle nie ma tej trudności.
Dlaczego etykieta WWO bywa pułapką?
Wysoka wrażliwość to wyjaśnienie, które nie boli. Nie jest diagnozą, nie wymaga lekarza, brzmi jak zaleta. Rodzice sięgają po nie chętnie, a otoczenie chętnie je przyjmuje. Problem w tym, że jeśli dziecko jest w spektrum, etykieta WWO odsuwa pomoc o lata.
Zdarza się, że wygląda to tak: w przedszkolu dziecko jest „wrażliwe”, w pierwszych klasach „nieśmiałe”, w czwartej klasie „ma lęk”, w siódmej „ma depresję”. Na każdym etapie wyjaśnienie jest częściowo prawdziwe i na żadnym nikt nie zadaje pytania o spektrum. Tymczasem dziecko przez te lata uczy się, że jest gorsze od innych, bo wszyscy wiedzą, jak się zachować, tylko ono nie. Dotyczy to szczególnie dziewczynek.
O tym, dlaczego u dziewczynek diagnoza przychodzi tak późno, piszemy w tekście Autyzm u dziewczynek: dlaczego diagnoza przychodzi późno.
Druga pułapka jest odwrotna: rodzic czyta o spektrum i widzi je wszędzie, bo wiele opisów pasuje do każdego wrażliwego dziecka. Dlatego ani lista objawów z internetu, ani żaden artykuł nie rozstrzygną sprawy.
Kiedy można obserwować dalej?
Obserwacja bywa rozsądnym wyborem, gdy niepokój rodzica jest niewielki, a dziecko:
- silnie reaguje na bodźce, ale w spokojnych warunkach bawi się z innymi dziećmi swobodnie i wspólnie,
- przeżywa zmiany, ale po chwili i po wyjaśnieniu dopasowuje się,
- rozumie emocje innych i potrafi naprawić drobne konflikty,
- ma zmienne zainteresowania typowe dla wieku,
- po przedszkolu czy szkole regeneruje się w rozsądnym czasie, a trudne dni są wyjątkiem, nie regułą.
W takiej sytuacji pomaga zwykle zmniejszenie liczby bodźców, przewidywalny rytm dnia i rozmowa o emocjach. Powyższa lista nie wyklucza spektrum: dzieci, które maskują trudności, zwłaszcza dziewczynki (NICE, 2017), potrafią w przedszkolu czy szkole wyglądać właśnie tak, a dopiero w domu odreagowują cały dzień. Jeśli niepokój rodzica nie mija, to wystarczający powód do konsultacji ze specjalistą. Nie warto też czekać, gdy dziecko traci umiejętności, które już miało, na przykład mowę albo kontakt z innymi: to powód do jak najszybszej wizyty u lekarza (NICE, 2017). Jeśli rodzic czuje się bezradny, a dziecko nie traci umiejętności, dobrym pierwszym krokiem jest konsultacja dla rodziców, która nie wymaga obecności dziecka.
Kiedy warto zbadać?
Badanie ma sens, gdy trudności utrzymują się miesiącami i dotyczą kilku obszarów jednocześnie, a nie tylko bodźców. Sygnały, przy których w gabinecie proponujemy diagnozę:
- trudności w zabawie z dziećmi, mimo że dziecko chce mieć kolegów,
- brak lub słabe odczytywanie emocji i intencji innych, dosłowność,
- bardzo silna potrzeba stałości i wielogodzinne dochodzenie do siebie po zmianie,
- zainteresowania o nietypowej intensywności, zabawa według sztywnego schematu,
- wyraźna rozbieżność między funkcjonowaniem w placówce a w domu,
- narastający lęk, wycofanie, obniżony nastrój, których nie tłumaczy żadne wydarzenie,
- przeczucie rodzica, że dziecko wkłada w codzienność znacznie więcej wysiłku niż rówieśnicy.
Narastający lęk, wycofanie i obniżony nastrój wymagają oceny specjalisty niezależnie od tego, czy chodzi o spektrum. Jeśli dziecko mówi, że nie chce żyć, albo robi sobie krzywdę, nie czekaj na badanie w kierunku spektrum ani na wolny termin u nas: skontaktuj się z lekarzem jeszcze tego samego dnia, a w nagłej sytuacji zadzwoń pod 112 lub zgłoś się na SOR albo do izby przyjęć szpitala psychiatrycznego dla dzieci i młodzieży. Dziecko lub nastolatek może też zadzwonić na bezpłatny, całodobowy Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży 116 111. Nasz gabinet pracuje w trybie umówionych wizyt i nie zastępuje pomocy interwencyjnej.
Badanie ma sens także wtedy, gdy trudności mają inne wyjaśnienie niż spektrum, na przykład wysoką wrażliwość. Jeśli wynik nie wskazuje na spektrum, rodzina wychodzi z opisem funkcjonowania dziecka i konkretnymi wskazówkami, jak je wspierać. Jeśli wskazuje, dziecko dostaje wyjaśnienie, a rodzic opinię z zaleceniami, na których placówka może oprzeć dostosowania.
Jak wygląda diagnoza w kierunku spektrum?
Podstawą jest obserwacja dziecka w rozmowie i zabawie dobranej do wieku i poziomu mowy: psycholog patrzy na komunikację, kontakt, zabawę i sposób reagowania. W ośrodkach dysponujących protokołem ADOS-2 ma ona wystandaryzowany przebieg, dla małego dziecka wygląda jak zabawa z panią, dla nastolatka jak rozmowa i kilka zadań, i trwa około godziny. W naszym gabinecie prowadzimy wywiad, obserwację i opinię; samego badania ADOS-2 nie wykonujemy, a gdy jest potrzebne, wskazujemy, gdzie je zrobić.
Sama obserwacja nie jest jednak całą diagnozą. Poprzedza ją konsultacja wstępna z rodzicami i wywiad rozwojowy, uzupełniają informacje z przedszkola lub szkoły, a kończy omówienie wniosków i pisemna opinia psychologiczna. Formalne rozpoznanie spektrum stawia lekarz, zwykle psychiatra dzieci i młodzieży, na podstawie tej dokumentacji. Przebieg badania ADOS-2, w tym jak przygotować dziecko, opisujemy w tekście o badaniu ADOS-2.
Czy dziecko może być jednocześnie wysoko wrażliwe i w spektrum?
Tak. Nadwrażliwość zmysłowa i emocjonalna bardzo często towarzyszy spektrum. Dlatego samo stwierdzenie „jest wrażliwe” niczego nie wyklucza. Pytanie brzmi, czy oprócz wrażliwości występują trudności w czytaniu sytuacji społecznych i w elastyczności.
W jakim wieku można zacząć diagnozę?
Diagnozę w kierunku spektrum można prowadzić od wczesnego dzieciństwa po dorosłość, a wywiad i obserwację dobieramy do wieku i poziomu mowy. W naszym gabinecie konsultujemy dzieci w wieku przedszkolnym i szkolnym, nastolatków i dorosłych. ADOS-2, którego u nas nie wykonujemy, ma osobne moduły dla różnych grup wiekowych i poziomów mowy. O tym, czy w danym wieku i sytuacji badanie ma sens, rozmawiamy na konsultacji wstępnej. O tym, czy w danym wieku i sytuacji badanie ma sens, rozmawiamy na konsultacji wstępnej.
Czy jedno badanie wystarczy, żeby postawić diagnozę?
Nie. Obserwacja, także ta z użyciem ADOS-2, jest elementem procesu, obok wywiadu z rodzicami, informacji z placówki i omówienia wyników. Psycholog wydaje opinię, a formalne rozpoznanie stawia lekarz. Jedna obserwacja bez kontekstu byłaby mało wiarygodna, zwłaszcza u dzieci, które maskują.
Boję się, że badanie „przyklei etykietę”. Czy to uzasadnione?
Obawa jest zrozumiała i warto o niej porozmawiać już na konsultacji wstępnej. To, jak diagnoza wpływa na dziecko, zależy też od tego, jak rodzina i szkoła o niej mówią i co z niej wynika na co dzień. Etykieta, która realnie szkodzi, to ta nieprawdziwa: „leniwe”, „rozpuszczone”, „histeryzuje”. Rzetelna diagnoza ją zastępuje.
Jeśli po przeczytaniu tego tekstu nadal nie wiesz, po której stronie jest Twoje dziecko, to normalne. Ta granica jest trudna do zobaczenia z domu. Diagnozę spektrum autyzmu w Tychach zaczynamy od konsultacji wstępnej, na której możemy razem zdecydować, czy badanie jest potrzebne. Termin wybierzesz w kalendarzu online albo telefonicznie: +48 517 199 833.
Źródła
- Aron, E. N. i Aron, A. (1997). Sensory-processing sensitivity and its relation to introversion and emotionality. Journal of Personality and Social Psychology, 73(2), 345–368. https://doi.org/10.1037/0022-3514.73.2.345
- National Institute for Health and Care Excellence (2011, aktualizacja 2017). Autism spectrum disorder in under 19s: recognition, referral and diagnosis (NICE clinical guideline CG128). https://www.nice.org.uk/guidance/cg128
- Pluess, M., Assary, E., Lionetti, F., Lester, K. J., Krapohl, E., Aron, E. N. i Aron, A. (2018). Environmental sensitivity in children: Development of the Highly Sensitive Child Scale and identification of sensitivity groups. Developmental Psychology, 54(1), 51–70. https://doi.org/10.1037/dev0000406
- Robertson, C. E. i Baron-Cohen, S. (2017). Sensory perception in autism. Nature Reviews Neuroscience, 18(11), 671–684. https://doi.org/10.1038/nrn.2017.112