+48 517 199 833
ADHD i uwaga

Test MOXO: co mierzy, jak czytać wynik i czego nie mówi

Cztery wskaźniki i kilkanaście minut przy komputerze. Co pokazuje raport MOXO, jak go czytać i dlaczego sam test nie jest diagnozą ADHD.

Aktualizacja:

Dłoń zapisująca notatki na kartce podczas konsultacji

Test MOXO mierzy cztery rzeczy: uwagę, czas reakcji, impulsywność i nadruchliwość. Robi to w kilkanaście minut pracy przy komputerze, w warunkach, w których celowo pojawiają się rozpraszacze podobne do tych z klasy czy biura. Wynikiem nie jest „ADHD: tak lub nie”, tylko profil uwagi, który trzeba zestawić z wywiadem i codziennym funkcjonowaniem. Dlatego w Miejscu Wsparcia test MOXO w Tychach jest zawsze częścią pakietu: wywiad, badanie, raport i omówienie wyników z psychologiem.

Najczęstsze pytanie po badaniu brzmi: „no dobrze, i co teraz?”. Łatwiej na nie odpowiedzieć, wiedząc wcześniej, co dokładnie pokazuje raport, czego nie rozstrzyga i jak korzysta się z niego dalej.

Na czym polega badanie MOXO?

Osoba badana siedzi przed ekranem. Na ekranie pojawiają się bodźce: jeden z nich jest „celem”, na który trzeba zareagować naciśnięciem klawisza, pozostałe należy zignorować. Zadanie jest proste i szybko się nudzi, i to jest zamierzone. Test nie sprawdza inteligencji ani wiedzy. Sprawdza, jak długo i jak równo ktoś potrafi utrzymać uwagę na czymś mało ciekawym.

Tym, co odróżnia MOXO od starszych testów ciągłej uwagi, są dystraktory. W kolejnych częściach badania na ekranie i w słuchawkach pojawiają się bodźce wzrokowe i dźwiękowe: ruch, dźwięki otoczenia, rzeczy, które przyciągają wzrok. Przypominają to, co dzieje się w prawdziwej klasie: ktoś przechodzi, coś spada, za oknem jedzie samochód. Dzięki temu widzimy nie tylko, czy uwaga jest, ale też co się z nią dzieje, gdy świat zaczyna przeszkadzać.

Test ma dwie wersje wiekowe. Jedna jest dla dzieci, druga dla młodzieży i dorosłych (w badaniach nad testem uczestniczyły dzieci w wieku 7–12 lat i młodzież w wieku 13–18 lat). Różnią się bodźcami i czasem trwania, ale idea jest ta sama.

Co dokładnie mierzą cztery wskaźniki?

Uwaga. Ile razy osoba zareagowała na cel, gdy trzeba było. Pominięte cele mówią o tym, że uwaga „odpływała”. Ważne jest nie tylko ile, ale kiedy: czy pominięcia rozkładają się równo, czy pojawiają się głównie wtedy, gdy włączają się rozpraszacze, czy pod koniec, gdy narasta zmęczenie.

Czas reakcji (w oryginale: timing). Wbrew nazwie nie chodzi o samą szybkość. Wskaźnik pokazuje, czy osoba reaguje we właściwym momencie: wtedy, gdy bodziec jest jeszcze na ekranie, a nie dopiero po jego zniknięciu.

Impulsywność. Reakcje na bodźce, które nie były celem: naciśnięcia klawisza wtedy, gdy należało się powstrzymać. To obraz tego, jak działa hamowanie: czy ręka „wyprzedza” decyzję.

Nadruchliwość. Nadmiarowe reakcje: wielokrotne naciskanie klawisza na ten sam bodziec albo naciskanie innych klawiszy niż ten, którego wymaga zadanie. To nie jest pomiar biegania po pokoju, tylko motorycznego niepokoju widocznego w samym zadaniu.

Każdy wskaźnik jest liczony osobno dla kolejnych etapów badania, więc w raporcie widać, jak zmienia się funkcjonowanie w czasie i pod wpływem dystraktorów.

Jak wygląda raport i jak go czytać?

Raport MOXO to zestaw wykresów i wartości odniesionych do grupy rówieśniczej tej samej płci i wieku. Pokazuje, w którym obszarze wynik mieści się w zakresie typowym, a w którym odbiega. Pokazuje też przebieg: na przykład dobrą uwagę na początku i wyraźny spadek w częściach z dystraktorami, albo odwrotnie, stabilną uwagę i podwyższoną impulsywność przez całe badanie.

Trzy rzeczy, o których warto pamiętać, patrząc na raport:

  • Wynik odbiegający od normy w jednym wskaźniku nie oznacza ADHD. Oznacza, że w tym jednym zadaniu, tego dnia, ten obszar działał inaczej niż u większości rówieśników.
  • Wynik w normie nie wyklucza ADHD. Część osób, zwłaszcza dziewczynek i dorosłych, którzy przez lata nauczyli się „mobilizować” w sytuacji badania, wypada dobrze w kilkunastominutowym teście, a w codzienności ma duże trudności.
  • Najcenniejszy jest wzór, nie pojedyncza liczba. Jak reaguje uwaga na rozpraszacze, kiedy pojawia się zmęczenie, czy impulsywność idzie w parze z nadruchliwością.

Dlatego raportu nie wysyłamy „do samodzielnej lektury”. Omawiamy go z rodzicami lub z osobą dorosłą, tłumaczymy każdy wykres i zestawiamy z tym, co usłyszeliśmy w wywiadzie.

Czego test MOXO nie rozstrzyga?

MOXO jest narzędziem wspierającym diagnozę, nie diagnozą. Nie odpowie sam na pytanie, czy dziecko ma ADHD, bo trudności z uwagą i impulsywnością mają wiele możliwych źródeł: lęk, przeciążenie, problemy ze snem, trudna sytuacja w domu lub w szkole, spektrum autyzmu, obniżony nastrój. Test pokazuje, jak działa uwaga w kontrolowanych warunkach; nie mówi, dlaczego tak działa.

Formalne rozpoznanie ADHD stawia lekarz, najczęściej psychiatra dziecięcy lub psychiatra. Psycholog prowadzi badanie, zbiera wywiad, obserwuje, wydaje opinię i, jeśli obraz jest wyraźny, kieruje dalej. O tym, jak wygląda cała droga, piszemy w tekście Diagnoza ADHD u dziecka: kto ją stawia, ile trwa, co dalej.

Test nie nadaje się też do „sprawdzenia dziecka na wszelki wypadek” bez powodu. Jeśli nie ma trudności w codziennym funkcjonowaniu, wynik niewiele wniesie, a może niepotrzebnie zaniepokoić.

Dlaczego u nas MOXO jest częścią pakietu?

Samo zadanie trwa kilkanaście minut i technicznie dałoby się go sprzedać osobno. Nie robimy tego, bo sam wynik bez kontekstu jest łatwy do nadinterpretacji w obie strony. W Miejscu Wsparcia pakiet z badaniem MOXO kosztuje 450 zł. Zwykle poprzedza go konsultacja wstępna (200 zł, do 90 minut), po której wiemy, czy badanie ma sens. Pakiet obejmuje:

  • wywiad z rodzicami lub z osobą dorosłą, dotyczący codziennego funkcjonowania, historii trudności i tego, co już próbowano,
  • samo badanie w gabinecie, w spokojnych, standardowych warunkach,
  • raport z wynikami,
  • spotkanie, na którym omawiamy raport, odpowiadamy na pytania i ustalamy, co dalej.

Jeśli po omówieniu potrzebna jest pisemna opinia psychologiczna dla szkoły, lekarza lub poradni, przygotowujemy ją osobno. O tym, co taka opinia daje i czym różni się od orzeczenia, piszemy w osobnym tekście: Opinia psychologiczna a orzeczenie. Aktualne ceny są zawsze w cenniku.

Jak wygląda dzień badania w gabinecie?

Przychodzicie na umówioną godzinę. Przy dziecku najpierw krótko rozmawiamy we troje, żeby oswoiło się z miejscem i z osobą prowadzącą. Potem dziecko siada przy komputerze, dostaje słuchawki i krótką instrukcję z próbą, w której może sprawdzić, jak działa zadanie. Samo badanie dziecko wykonuje bez towarzystwa rodzica przy stanowisku: dodatkowa osoba w polu widzenia byłaby rozpraszaczem, którego nie przewidują normy testu. Gdzie w tym czasie czeka rodzic, ustalamy przed badaniem.

Samo zadanie przy komputerze trwa kilkanaście minut. Po nim dziecko dostaje chwilę na odpoczynek, a my wracamy do rozmowy o tym, jak mu poszło i jak się czuło. Dorośli przechodzą przez to samo, tylko bez etapu oswajania z gabinetem. Raport generuje się od razu, ale nie omawiamy go „na szybko”. Najpierw spokojnie go czytamy i zestawiamy z wywiadem.

Co potem dzieje się z raportem? Rodzice dostają go w formie pisemnej i to oni decydują, komu go pokazać (pisemną opinię psychologiczną przygotowujemy osobno, jeśli była zamówiona). Mogą go zabrać na wizytę u psychiatry dziecięcego jako element dokumentacji do rozpoznania. Za ich zgodą może też trafić do poradni psychologiczno-pedagogicznej i, w opinii napisanej językiem zrozumiałym dla nauczyciela, do szkoły: jako informacja, w jakich warunkach uwaga dziecka działa najlepiej, a w jakich się rozsypuje. To bywa bardzo praktyczne przy ustalaniu, gdzie dziecko ma siedzieć i jak dzielić mu zadania.

Jak przygotować się do badania?

Zasady są proste i takie same dla dzieci i dorosłych:

  • Wyspać się. Niedospanie samo w sobie obniża uwagę i podnosi impulsywność, więc wynik po nieprzespanej nocy nie mówi nic o tym, jak jest zwykle.
  • Zjeść przed badaniem i nie przychodzić po dużej dawce kofeiny lub napojów energetycznych.
  • Jeśli osoba przyjmuje leki wpływające na uwagę, powiedzieć o tym przy umawianiu. To, czy badanie ma być wykonane w trakcie ich działania, czy nie, ustala się z lekarzem prowadzącym; my dopasujemy do tego termin.
  • Okulary lub aparat słuchowy zabrać ze sobą.
  • Dziecku powiedzieć prawdę w prostych słowach: „Będziesz grać w prostą grę na komputerze, w której trzeba naciskać klawisz, gdy pojawi się właściwy obrazek. Nie ma wygranych i przegranych”.

Nie ćwiczcie wcześniej podobnych gier ani „treningów uwagi”. Chcemy zobaczyć, jak uwaga działa bez przygotowania.

Od jakiego wieku można zrobić test MOXO?

Wersja dla dzieci obejmuje wiek szkolny; w badaniach, na które się powołujemy, uczestniczyły dzieci w wieku 7–12 lat. Wersja dla młodzieży i dorosłych obejmuje nastolatków i osoby dorosłe. Czy badanie ma sens u konkretnego dziecka, zwłaszcza najmłodszego, ustalamy na konsultacji wstępnej.

Czy MOXO wystarczy, żeby dostać diagnozę ADHD?

Nie. Test jest jednym z elementów. Rozpoznanie stawia lekarz na podstawie całości obrazu: wywiadu, obserwacji, opinii psychologa i badań, które uzna za potrzebne.

Czy wynik w normie oznacza, że na pewno nie ma ADHD?

Nie. W krótkim badaniu część osób mobilizuje się bardziej niż na co dzień. Dlatego wynik zawsze zestawiamy z wywiadem i codziennym funkcjonowaniem.

Czy można zrobić MOXO online?

W Miejscu Wsparcia nie. Badanie wykonujemy tylko stacjonarnie, bo chcemy mieć pewność, że odbywa się w tych samych, spokojnych i kontrolowanych warunkach. Online możliwe jest natomiast omówienie wyników.

Czy MOXO może służyć do sprawdzenia, czy leczenie działa?

Może być jednym z elementów oceny zmiany, ale nie zastępuje oceny lekarza. U nas test można powtórzyć po wprowadzeniu leczenia lub innych zmian i porównać profil uwagi przed i po, obok obserwacji rodziców i nauczycieli. Decyzję o powtórzeniu podejmuje się razem z lekarzem prowadzącym.

Jeśli trudności z koncentracją trwają od miesięcy i wracają mimo Waszych starań, warto sprawdzić, co za nimi stoi. Umówcie badanie MOXO w Miejscu Wsparcia w Tychach przez rejestrację online albo zadzwońcie: +48 517 199 833. Zaczniemy od rozmowy, a nie od testu.

Źródła

  1. Cassuto, H., Ben-Simon, A. i Berger, I. (2013). Using environmental distractors in the diagnosis of ADHD. Frontiers in Human Neuroscience, 7, 805. https://doi.org/10.3389/fnhum.2013.00805
  2. Berger, I., Slobodin, O. i Cassuto, H. (2017). Usefulness and validity of continuous performance tests in the diagnosis of attention-deficit hyperactivity disorder children. Archives of Clinical Neuropsychology, 32(1), 81–93. https://doi.org/10.1093/arclin/acw101
  3. Berger, I. i Cassuto, H. (2014). The effect of environmental distractors incorporation into a CPT on sustained attention and ADHD diagnosis among adolescents. Journal of Neuroscience Methods, 222, 62–68. https://doi.org/10.1016/j.jneumeth.2013.10.012
  4. National Institute for Health and Care Excellence (2018, aktualizacja 2019). Attention deficit hyperactivity disorder: diagnosis and management (NICE guideline NG87). https://www.nice.org.uk/guidance/ng87
Baza wiedzy

Przeczytaj również

Cała baza wiedzy

Potrzebujesz wsparcia?

Pierwszym krokiem jest konsultacja wstępna: spokojna rozmowa o tym, co jest teraz ważne, i wspólne ustalenie dalszych kroków.

Zadzwoń Umów wizytę