TUS z klockami LEGO: jak to działa i dla kogo
TUS z klockami LEGO w Tychach: trzy role, jeden model do zbudowania. Jak wygląda spotkanie, dla kogo jest i jak zapisać dziecko.
Aktualizacja:
TUS z klockami LEGO to trening umiejętności społecznych, w którym dzieci uczą się komunikacji i współpracy nie przez rozmowę o nich, tylko przez wspólne budowanie. Każde dziecko dostaje rolę, grupa ma jeden cel, a model powstaje tylko wtedy, gdy wszyscy się dogadają. W Miejscu Wsparcia w Tychach prowadzimy zajęcia grupowe TUS w małych grupach, a wariant z klockami to jedno z narzędzi dla dzieci, którym trudno wejść w kontakt przez samą rozmowę. Metoda wyrosła z pracy z dziećmi w spektrum autyzmu, a w naszej praktyce sięgamy po nią także u dzieci z ADHD, nieśmiałych i mających trudności w kontaktach z rówieśnikami.
Metoda ma konkretne źródło i konkretną mechanikę, która może pomagać także dzieciom niechętnym do rozmów o emocjach. Warto wiedzieć, skąd się wzięła, dla kogo jest dobrym wyborem i jak wygląda jedno spotkanie.
Skąd wzięła się terapia z klockami LEGO?
Metoda znana jako LEGO-Based Therapy powstała w pracy z dziećmi w spektrum autyzmu. Jej autor, neuropsycholog kliniczny Daniel LeGoff, zauważył w swojej poczekalni, że dzieci, które w gabinecie nie nawiązywały kontaktu z rówieśnikami, spontanicznie zaczynały współpracować przy wspólnym budowaniu z klocków. Klocki były dla nich na tyle atrakcyjne, że motywacja do kontaktu pojawiała się sama, bez nakazu.
Z tej obserwacji wyrosła metoda z jasną strukturą. Dzieci pracują w trzyosobowych zespołach i dostają trzy role:
- Architekt (w oryginalnej metodzie: inżynier) ma instrukcję i mówi, co należy zbudować. Nie dotyka klocków.
- Dostawca wyszukuje odpowiednie elementy i podaje je budowniczemu. Nie widzi instrukcji.
- Budowniczy składa model z tego, co dostaje, według tego, co słyszy.
Role się zmieniają, więc każde dziecko przechodzi przez wszystkie. Model powstanie tylko wtedy, gdy architekt jasno opisze, dostawca uważnie posłucha i dopyta, a budowniczy poprosi o pomoc, gdy czegoś nie rozumie. Współpraca nie jest tu tematem zajęć. Jest warunkiem, żeby cokolwiek się udało.
Dlaczego klocki mogą pomagać, gdy słowa nie przychodzą łatwo?
Wiele dzieci, które trafiają na TUS, wie, jak „należy” się zachować. Potrafią powiedzieć, że trzeba czekać na swoją kolej, słuchać innych, prosić zamiast wyrywać. Trudność zaczyna się w prawdziwej sytuacji, gdy emocje są duże, a rozmowa o zasadach nie pomaga. W naszej praktyce klocki pomagają ominąć ten problem na kilka sposobów.
Struktura zamiast otwartej sytuacji. Dziecko wie dokładnie, co ma robić i czego się od niego oczekuje. Nie musi zgadywać, jak wejść w grupę, bo grupa jest już zorganizowana wokół zadania.
Wspólny cel zamiast rywalizacji. Nikt nie wygrywa sam. Albo model powstaje, albo nie. To zdejmuje presję porównywania się i daje dzieciom powód, żeby sobie pomagać.
Sprawczość. Na końcu stoi konkretna, widoczna rzecz, którą zbudowaliśmy razem. Dla dziecka, które w szkole często słyszy, co robi źle, doświadczenie „udało się, bo współpracowałem” jest bardzo ważne.
Rozmowa przy okazji. Dzieci mówią do siebie, bo muszą, nie dlatego, że ktoś je poprosił. Proszą, dopytują, tłumaczą, negocjują, kto teraz. Kompetencje społeczne ćwiczą się w naturalnym użyciu.
Dla kogo jest TUS z klockami?
Metodę badano głównie u dzieci w spektrum autyzmu; wyniki są obiecujące (LeGoff, 2004; Owens i in., 2008), ale badania są niskiej jakości i mają małe próby, więc wnioski trzeba traktować ostrożnie (Narzisi i in., 2021). W naszej pracy na zajęcia trafiają dzieci, które z różnych powodów nie budują satysfakcjonujących relacji z rówieśnikami:
- dzieci w spektrum autyzmu, dla których kontakt bez wyraźnych zasad jest trudny i męczący,
- dzieci z ADHD, które w otwartej zabawie szybko tracą wątek albo przejmują kontrolę nad grupą,
- dzieci nieśmiałe i wycofane, które w większej grupie milkną,
- dzieci, które często wchodzą w konflikty, bo nie umieją jeszcze negocjować i czekać,
- dzieci, którym łatwiej działać niż rozmawiać.
Klocki nie są warunkiem. Jeśli dziecko ich nie lubi, ta forma nie ma sensu i lepiej wybrać inny wariant zajęć. Dla dziewczynek, które często maskują trudności i w koedukacyjnych grupach wycofują się na drugi plan, prowadzimy osobną grupę.
Dlaczego prowadzimy ją osobno, piszemy w tekście TUS dla dziewczynek: dlaczego osobna grupa.
Jak wygląda spotkanie?
Zajęcia odbywają się w małych grupach, żeby każde dziecko miało realny udział w pracy. Spotkanie ma stały przebieg: krótkie powitanie i przypomnienie zasad, podział ról, wspólne budowanie z zestawu według instrukcji, a w dalszej części cyklu także budowanie własnych projektów, w których dzieci muszą się dogadać bez gotowej instrukcji. Na koniec omówienie: co się udało, co było trudne, kto komu pomógł.
Prowadzący nie buduje i nie rozstrzyga sporów za dzieci. Wspiera je w tym, żeby same doszły do rozwiązania: podpowiada, jak zapytać, jak poprosić, jak powiedzieć, że coś jest za trudne. To, co dzieje się między dziećmi, jest treścią zajęć. Konflikt o to, kto teraz jest architektem, nie jest przeszkodą w zajęciach, tylko ich najważniejszym momentem.
Rodzic dostaje informację zwrotną: co dziecko ćwiczyło, co mu idzie, na co warto zwrócić uwagę w domu. Cena za spotkanie w cyklu to 100 zł. Informacje o aktualnych naborach można uzyskać telefonicznie albo przez formularz kontaktowy. Zasady dołączania opisujemy na stronie zajęć grupowych, a pełne zestawienie cen w cenniku.
Jak zapisać dziecko?
Do grupy kwalifikujemy przez konsultację wstępną. Nie po to, żeby dziecko „zdało”, tylko po to, żeby dobrać grupę, w której będzie mu dobrze: podobny wiek, zbliżone potrzeby, dzieci, które mają sobie nawzajem coś do zaoferowania. Na konsultacji rozmawiamy z rodzicem, poznajemy dziecko i ustalamy, czy TUS z klockami jest dla niego właściwą formą, czy może lepiej zacząć od wsparcia indywidualnego.
Czy dziecko musi umieć budować z klocków?
Nie. Zestawy dobieramy do wieku i możliwości grupy, a w rolach architekta i dostawcy dziecko w ogóle nie buduje. Ważniejsze od zdolności manualnych jest to, czy klocki dziecko interesują.
Od jakiego wieku?
Metodę badano głównie u dzieci w wieku szkolnym. Może też pasować starszym przedszkolakom, które potrafią już przez chwilę pracować przy stole. Dokładny przedział wieku dla danej grupy podajemy przy naborze, a dopasowanie sprawdzamy na konsultacji.
Czy TUS z klockami zastępuje terapię?
Nie. To trening konkretnych umiejętności w grupie, nie terapia. U części dzieci jest wystarczającym wsparciem, u innych uzupełnia pracę indywidualną albo inne formy pomocy. Które z tych rozwiązań ma sens, ustalamy z rodzicem na konsultacji.
Ile trwa cykl?
Zajęcia odbywają się w cyklach, których długość zależy od grupy i naboru. Informację o aktualnym cyklu podajemy przy zapisach. Cena to 100 zł za spotkanie w cyklu.
Jeśli twoje dziecko lubi budować, a trudno mu w grupie, klocki mogą być dobrym mostem między jednym a drugim. Szczegóły i zasady dołączania znajdziesz na stronie zajęć grupowych TUS w Tychach, a termin konsultacji kwalifikacyjnej wybierzesz w kalendarzu online albo telefonicznie: +48 517 199 833.
Źródła
- LeGoff, D. B. (2004). Use of LEGO© as a therapeutic medium for improving social competence. Journal of Autism and Developmental Disorders, 34(5), 557–571. https://doi.org/10.1007/s10803-004-2550-0
- Owens, G., Granader, Y., Humphrey, A. i Baron-Cohen, S. (2008). LEGO® therapy and the Social Use of Language Programme: An evaluation of two social skills interventions for children with high functioning autism and Asperger syndrome. Journal of Autism and Developmental Disorders, 38(10), 1944–1957. https://doi.org/10.1007/s10803-008-0590-6
- Narzisi, A., Sesso, G., Berloffa, S., Fantozzi, P., Muccio, R., Valente, E., Viglione, V., Villafranca, A., Milone, A. i Masi, G. (2021). Could you give me the blue brick? LEGO®-based therapy as a social development program for children with autism spectrum disorder: A systematic review. Brain Sciences, 11(6), 702. https://doi.org/10.3390/brainsci11060702