+48 517 199 833
Dla rodziców

Rodzic dziecka w spektrum: o co warto zadbać u siebie

Terapeuta, koordynator, tłumacz: rodzic dziecka w spektrum pełni kilka ról naraz. O przewlekłej czujności, granicach, sieci wsparcia i pomocy dla siebie.

Aktualizacja:

Kącik dla dzieci z fotelem i maskotką

Rodzic dziecka w spektrum autyzmu potrzebuje wsparcia tak samo jak dziecko, a często dostaje go znacznie mniej. Uwaga otoczenia, specjalistów i szkoły kieruje się na dziecko, podczas gdy rodzic latami niesie kilka ról naraz i rzadko ma przestrzeń, żeby zapytać o siebie. Warto zadbać o cztery rzeczy: o odpoczynek po latach ciągłej czujności, o czas dla związku i dla rodzeństwa dziecka, o granice wobec otoczenia i o sieć ludzi, na których można się oprzeć. Gdy to nie wystarcza, warto sięgnąć po wsparcie dla rodziców w Tychach lub online.

Nie chodzi o to, jak wychowywać dziecko w spektrum. Chodzi o to, jak przetrwać w dobrej formie lata, w których jesteś dla dziecka wszystkim, i nie zgubić po drodze siebie, związku i reszty rodziny.

Dlaczego rodzic dziecka w spektrum jest tak obciążony?

Po diagnozie, a często jeszcze przed nią, rodzic zaczyna pełnić role, których nikt go nie uczył. Jest terapeutą, bo ćwiczy z dzieckiem w domu to, co zalecono na zajęciach. Jest koordynatorem, bo pilnuje terminów, opinii, dokumentów dla szkoły i poradni, szuka specjalistów i układa z tego wszystkiego tydzień. Jest tłumaczem, bo wyjaśnia nauczycielom, dziadkom, rodzicom kolegów, dlaczego dziecko reaguje tak, a nie inaczej, i dlaczego to nie jest brak wychowania.

Każda z tych ról wymaga energii, a żadna nie kończy się o określonej godzinie. Do tego dochodzi praca zawodowa, dom, inne dzieci. Rodzic, który to wszystko udźwignie, uchodzi za silnego. Rzadko ktoś pyta, ile go to kosztuje. Tymczasem metaanaliza badań porównujących rodziców dzieci z autyzmem z rodzicami dzieci rozwijających się typowo pokazała, że ci pierwsi przeciętnie doświadczają większego stresu rodzicielskiego, a różnica była duża (Hayes i Watson, 2013).

Czym jest przewlekła czujność i jak wpływa na ciało?

Wielu rodziców dzieci w spektrum funkcjonuje w stanie ciągłej gotowości. Skanują otoczenie pod kątem tego, co może przeciążyć dziecko: hałas, zmiana planu, nowa osoba, niespodziewane pytanie. Przewidują trudne momenty, żeby zdążyć je złagodzić. Podczas wyjścia do sklepu, na urodziny czy do lekarza są w pracy, nawet jeśli nikt tego nie widzi.

Taki tryb ma sens w pojedynczej trudnej sytuacji. Utrzymywany przez lata wyczerpuje. U rodziców objawia się to często napięciem mięśni, problemami ze snem mimo zmęczenia, trudnością z rozluźnieniem się nawet wtedy, gdy dziecko jest bezpieczne i spokojne. Wielu rodziców mówi, że „nie umie już odpoczywać”. To nie jest wada charakteru, tylko częsty skutek długotrwałej czujności, i da się z tym pracować. Jeśli problemy ze snem lub napięcie utrzymują się przez dłuższy czas albo narastają, warto omówić je także z lekarzem rodzinnym, bo mogą mieć też inne przyczyny. Gdy do zmęczenia dochodzi dystans wobec dziecka i poczucie, że rodzicielstwo przestało cieszyć, warto przeczytać o wypaleniu rodzicielskim.

Co dzieje się ze związkiem i z rodzeństwem?

Diagnoza dziecka rzadko dotyka obojga rodziców tak samo. Jedno z nich częściej przejmuje sprawy dziecka, drugie zostaje z pracą i resztą domu. Z czasem rodzice zaczynają żyć obok siebie: rozmawiają o terapiach i terminach, coraz rzadziej o sobie. Różnice w podejściu do dziecka, które wcześniej były drobiazgiem, stają się źródłem konfliktów. Jedno chce chronić, drugie wymagać; jedno wierzy w diagnozę, drugie ma wątpliwości.

Rodzeństwo dziecka w spektrum przeżywa własną historię. Często dostaje mniej uwagi, bo jej najwięcej potrzebuje brat lub siostra. Bywa, że uczy się nie sprawiać kłopotów, bo rodzice mają ich dość. Czasem wstydzi się rodzeństwa przed kolegami, a potem wstydzi się tego wstydu. Rodzic to widzi i dokłada sobie poczucie winy do wszystkiego, co już niesie.

Nie ma tu prostych rozwiązań. Jest za to jedna zasada, która może pomagać wielu rodzinom: regularny, choćby krótki czas wyłącznie dla związku i wyłącznie dla każdego dziecka z osobna. Wpisany w kalendarz, nie „kiedy się uda”. Pół godziny spaceru we dwoje raz w tygodniu i piętnaście minut wieczorem tylko z młodszym dzieckiem robią z czasem większą różnicę niż rzadkie, długo planowane wyjazdy, które i tak często się nie udają.

Jak stawiać granice otoczeniu?

Rodzic dziecka w spektrum słyszy bardzo dużo rad. Od dziadków, którzy „wychowali troje i jakoś się udało”. Od znajomych, którzy czytali artykuł. Od obcych w sklepie, którzy wiedzą, że „wystarczy postawić granice”. Każda taka uwaga, nawet z dobrą intencją, jest małym ciosem w poczucie kompetencji.

Warto mieć przygotowanych kilka zdań, które kończą temat bez wchodzenia w dyskusję: „Dziękuję, mamy to pod opieką specjalisty.” „Wiem, że chcesz pomóc. Najbardziej pomoże mi, jeśli po prostu zostaniesz z nim godzinę.” „Nie potrzebuję rady, potrzebuję, żebyś posłuchała.” Nie musisz tłumaczyć diagnozy każdemu. Masz prawo wybrać, komu i ile mówisz.

Osobną granicą jest ta wobec instytucji. Szkoła, poradnia, lekarz mają swoje procedury i swoje tempo. Rodzic, który przyjmuje na siebie wszystko, co system nie dowiezie, wypala się najszybciej. Czasem trzeba powiedzieć: „To nie jest moja rola. Kto w szkole za to odpowiada?”

Skąd wziąć sieć wsparcia, kiedy jej nie ma?

Rodzice dzieci w spektrum często tracą część znajomych. Nie z powodu konfliktu, tylko dlatego, że życie towarzyskie staje się zbyt trudne logistycznie, a rozmowy o „zwykłych” problemach z dziećmi przestają mieć wspólny mianownik. Z czasem robi się pusto.

Sieć wsparcia trzeba w tej sytuacji zbudować świadomie. Kilka źródeł, które mogą się sprawdzić:

  • Inni rodzice dzieci w spektrum. Grupy lokalne, znajomości z terapii, kontakty przez fundacje. Rozmowa z kimś, kto nie potrzebuje wyjaśnień, jest bezcenna.
  • Jedna zaufana osoba spoza tematu. Ktoś, z kim rozmawia się o wszystkim oprócz dziecka. Przypomina, że jesteś kimś więcej niż rodzicem.
  • Konkretna pomoc zamiast ogólnych deklaracji. Zamiast „daj znać, jak coś”, umów się z bliskimi na stałe: dziadkowie w środy, sąsiadka na godzinę w sobotę. Ludzie chętniej pomagają, gdy wiedzą dokładnie, o co chodzi.
  • Specjalista dla rodzica. Miejsce, w którym raz na jakiś czas mówisz o sobie, nie o dziecku.

Jak wygląda wsparcie dla rodzica w Miejscu Wsparcia?

Konsultacja dla rodziców trwa 90 minut i kosztuje 200 zł. Można ją odbyć w gabinecie w Tychach albo online. Tematem jest twoja sytuacja: przeciążenie, relacja z partnerem, rodzeństwo, kontakt ze szkołą, poczucie winy, złość, żałoba po dziecku, którego się spodziewałaś. Wszystko to, na co nie ma miejsca na terapii dziecka.

Magda Pytlok, psycholog z uprawnieniami diagnostycznymi ADOS-2, pracuje z dziećmi w spektrum i z ich rodzicami, więc zna ten temat zarówno od strony diagnozy psychologicznej, jak i codziennych trudności rodzin. Marta Kowalska prowadzi konsultacje dla rodziców w podejściu Pozytywnej Dyscypliny i Kids’ Skills. Na spotkaniu nie dostaniesz gotowej listy nakazów. Rozmawiamy o tym, co w twojej sytuacji jest realne do zmiany, i ustalamy dwie, trzy rzeczy, które da się wprowadzić w najbliższych tygodniach.

Jeśli diagnoza dziecka jest świeża i nie wiesz, od czego zacząć, przeczytaj tekst o tym, co robić po diagnozie. Porządkuje pierwsze kroki i pokazuje, co można odłożyć.

Kiedy rodzic zaczyna pytać o siebie?

Zdarza się, że rodzic w trakcie diagnozy dziecka rozpoznaje w opisach spektrum własne dzieciństwo i własne codzienne strategie. Trudność z hałasem, potrzeba przewidywalności, wyczerpanie po kontaktach towarzyskich, poczucie, że przez całe życie „grało się kogoś”. Takie doświadczenia mogą mieć wiele źródeł, także przewlekły stres i przemęczenie, więc same niczego nie rozstrzygają. Spektrum ma silne podłoże genetyczne: w dużym badaniu populacyjnym z pięciu krajów jego odziedziczalność oszacowano na około 80% (Bai i in., 2019). To miara dla całej populacji, nie szansa dla pojedynczej rodziny, ale pokazuje, dlaczego diagnoza dziecka nierzadko otwiera pytanie o rodzica.

Nie trzeba na nie odpowiadać od razu. Jeśli jednak to pytanie wraca, warto o nim porozmawiać. O tym, jak wygląda diagnoza spektrum u dorosłych i co może zmienić, piszemy w osobnym tekście: diagnoza spektrum u dorosłych.

Czy to normalne, że czasem nie lubię własnego dziecka?

Chwilowe uczucia niechęci, złości albo obojętności zdarzają się rodzicom dzieci w spektrum i nie oznaczają braku miłości. Oznaczają zwykle przeciążenie. Jeśli takie uczucia stają się codziennością, to sygnał, że potrzebujesz wsparcia dla siebie, nie powód do wstydu. Jeśli towarzyszy temu przygnębienie albo utrata sił do wszystkiego, porozmawiaj z lekarzem. Jeśli pojawiają się myśli o skrzywdzeniu siebie lub dziecka, nie czekaj na wizytę: gdy komuś grozi niebezpieczeństwo, zadzwoń pod 112, a gdy chcesz od razu z kimś porozmawiać, zadzwoń na bezpłatny, całodobowy telefon wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym 800 70 2222. Pracujemy w trybie umówionych spotkań, nie interwencyjnym.

Czy mogę przyjść na konsultację bez dziecka?

Tak. Konsultacja dla rodziców jest właśnie spotkaniem bez dziecka. Można przyjść samodzielnie albo z partnerem lub partnerką, stacjonarnie albo online.

Czy rozmowa o sobie nie jest odbieraniem czasu dziecku?

Jest odwrotnie. Rodzic, który ma siły i przestrzeń, wspiera dziecko skuteczniej niż rodzic na granicy wyczerpania. Zadbanie o siebie jest częścią opieki nad dzieckiem, nie jej przeciwieństwem.

Czy Miejsce Wsparcia diagnozuje też dorosłych?

Tak, prowadzimy diagnozę psychologiczną także u osób dorosłych: badanie i pisemną opinię. Formalne rozpoznanie medyczne, na przykład spektrum autyzmu, stawia lekarz psychiatra. Pierwszym krokiem jest konsultacja wstępna, na której ustalamy, czy diagnoza ma w danej sytuacji sens i czy to my jesteśmy właściwym miejscem.

Jeśli od dawna nikt nie zapytał cię, jak ty się masz, to pytanie jest dobrym powodem, żeby przyjść. Konsultacja dla rodziców w Tychach lub online. Termin wybierzesz w kalendarzu online albo umówisz telefonicznie: +48 517 199 833.

Źródła

  1. Hayes, S. A. i Watson, S. L. (2013). The impact of parenting stress: A meta-analysis of studies comparing the experience of parenting stress in parents of children with and without autism spectrum disorder. Journal of Autism and Developmental Disorders, 43(3), 629–642. https://doi.org/10.1007/s10803-012-1604-y
  2. Bai, D., Yip, B. H. K., Windham, G. C., Sourander, A. i in. (2019). Association of genetic and environmental factors with autism in a 5-country cohort. JAMA Psychiatry, 76(10), 1035–1043. https://doi.org/10.1001/jamapsychiatry.2019.1411
Dla rodziców

Przeczytaj również

Cała baza wiedzy

Potrzebujesz wsparcia?

Pierwszym krokiem jest konsultacja wstępna: spokojna rozmowa o tym, co jest teraz ważne, i wspólne ustalenie dalszych kroków.

Zadzwoń Umów wizytę